• bal
  • lewa
  • lewa
  • lewa
  • lewa
  • lewa
  • lewa
  • lewa
  • lewa
  • lewa
  • lewa
  • lewa
  • lewa
  • lewa
  • lewa
  • lewa
  • lewa
  • lewa
  • lewa
  • lewa
  • prawa
  • p
  • p
  • p
  • p
  • p
  • p
  • p
  • p
  • p
  • p
  • p
  • p
  • p
  • p
  • p
  • p
  • p
  • p
  • p

Regulamin

  • Celem konkursu jest:
  • usprawnianie kompetencji językowych,
  • wspieranie rozwoju mowy,
  • rozwijanie umiejętności werbalnych,
  • dbałość o prawidłową wymowę.
  • Adresatami są uczniowie klas IV – VI szkoły podstawowej oraz I – III gimnazjum.
  • Termin – 30 listopada 2016r.
  • Zadania: wybór wiersza z tzw. łamańcami językowymi, tj. wyrazami trudnymi do wymówienia oraz wyrecytowanie go przed komisją w składzie:

Przewodniczący –  Jolanta Rutka,
Członkowie – Agnieszka Tuma, Aneta Łazuk.

  • Zgłoszenia będą przyjmowane przez  p. Jolantę Rutkę do dn.  23 listopada 2016r.
  • W obu kategoriach przewidziane są nagrody za zajęcie I miejsca.
  • Ogłoszenie wyników i rozdanie nagród nastąpi w dniu konkursu.

Wierszyki łamiące języki - Małgorzata Strzałkowska

Bąk

Spadł bąk na strąk,
a strąk na pąk.
Pękł pąk, pękł strąk,
a bąk się zląkł.

Byczki
W Trzebiszewie trzmiel trze trzciny,
trzeszczą w Tczewie trzy trzmieliny,
a trzy byczki znad Trzebyczki.
Bzyg Bzyczy bzyg znad Bzury
zbzikowane bzdury,
bzyczy bzdury,
bzdurstwa bzdurzy i nad Bzurą w bzach bajdurzy,
bzyczy bzdury, bzdurnie bzyka, bo zbzikował i ma bzika!

Chrząszcz
Trzynastego, w Szczebrzeszynie chrząszcz się zaczął tarzać w trzcinie.
Wszczęli wrzask szczebrzeszynianie:
Cóż ma znaczyć to tarzanie?!
Wezwać trzeba by lekarza!
Zamiast brzmieć ,ten chrząszcz się tarza!
Wszak Szczebrzeszyn z tego słynie, że w nim zawsze chrząszcz BRZMI w trzcinie!
A chrząszcz odrzekł niezmieszany:
- Przyszedł wreszcie czas na zmiany.
Drzewiej chrząszcze w trzcinach brzmiały, teraz będą się tarzały.

Cietrzew

Trzódka piegży drży na wietrze,
chrzęszczą w zbożu skrzydła chrząszczy,
wrzeszczy w deszczu cietrzew
w swetrze drepcząc w kółko pośród gąszczy.

 Czyżyk

 Czesał czyżyk czarny koczek,
czyszcząc w koczku każdy loczek,
po czym przykrył koczek toczkiem,
lecz część loczków wyszła boczkiem.

 Gwałtu, rety, co się dzieje?

Gwałtu, rety, co się dzieje?
Co tak pędzi poprzez knieje?
Tak szeleści, chrzęści, trzeszczy,
Jęczy, stęka, zgrzyta, wrzeszczy,
Postukuje, stuku-puku, Ćwir, ćwir - ćwierka, kuka - kuku,
Wali - bęc i rzuca - trach,
Pluszcze - plusk i spada - bach,
Chrupie - chrup, chrup, łupie - łup, łup, Dzyń, dzyń - dzwoni, tupie - tup, tup,
Czasem klapie - klap, klap, klap,
To znów człapie - człap, człap, człap,
Co tak warczy, miauczy, gdacze ?
Tak rechocze, szczeka, kracze?
Echo się na nogach słania,
Bo już dość ma powtarzania.
Zapiszczało coś żałośnie I uciekło gdzie pieprz rośnie.
Pochowały się zwierzaki I umilkły wszystkie ptaki,
Bo przez lasy i przez knieje
Pędzą onomatopeje. Każda robi bum i brzdęk,
Naśladując jakiś dźwięk.
Każda szura, szumi, skrzypi, I chichocze - ho,ho, hi, hi.
Gdy już miały dość hałasu,
Zbiegły się na skraju lasu,
I wrzasnęły: pa, cmok, cmok,
Zobaczymy się za rok

Więcej wierszyków znaleźć można w bibliotece szkolnej. Serdecznie zapraszamy!

Wykonanie: Dan-net